Remont łazienki w bloku z lat 80. - rury i wentylacja
Łazienki w blokach z lat 80. mają zwykle dwa problemy, które wychodzą dopiero w trakcie remontu: piony biegnące przez środek pomieszczenia oraz wentylację grawitacyjną, która w praktyce ledwo działa. Zanim zerwiesz stare płytki, zaplanuj, co zrobisz z rurami, bo późniejsze przeróbki są kosztowna i czasochłonne. W typowym bloku z wielkiej płyty pion kanalizacyjny i wodny idą w jednym szachcie, często w narożniku lub na ścianie między łazienką a kuchnią. Jeśli szacht jest wystarczająco szeroki, można go zabudować płytą gipsowo-kartonową na stelażu z profili, z zostawieniem rewizji w miejscu zaworów. Rewizja musi być dostępna bez kucia - najlepiej sprawdza się drzwiczki montowane na magnes albo na zatrzask, w kolorze płytki.
Zabudowa z płyt gipsowo-kartonowych wymaga płyty impregnowanej, oznaczonej jako typ H2, a w strefie bezpośrednio przy wannie lub prysznicu - płytki i tak idą na wierzch. Stelaż trzeba wypoziomować i zakotwić do ściany nośnej, nie do pustaka. Przy planowaniu wykończenia warto sprawdzić, jak dobrać format i kolor płytek do niewielkiego wnętrza, żeby zabudowa nie przytłoczyła pomieszczenia - pomaga w tym zestawienie wskazówek na toprek.pl, gdzie opisano konkretne rozwiązania dla bloków z wielkiej płyty. Pamiętaj, że każda zabudowa zmniejsza powierzchnię łazienki, więc przy pionie na środku ściany lepiej przesunąć go w róg, jeśli instalacja na to pozwala. Zmiana biegu rur wymaga jednak zgłoszenia do administracji i często projektu, bo ingerujesz w pion wspólny dla całego budynku.
Wentylacja w blokach z lat 80. to najczęściej kanał murowany z cegły, zakończony kratką w ścianie. Taki kanał działa tylko wtedy, gdy jest drożny na całej długości i gdy do łazienki dopływa powietrze. Najczęstszy błąd to uszczelnienie drzwi i montaż okna PVC bez nawiewnika - wtedy wentylacja nie ma skąd czerpać powietrza i ciąg zanika. Rozwiązaniem jest nawiewnik w oknie lub szczelina w drzwiach, a dopiero potem wentylator. Wentylator osiowy z czujnikiem wilgotności montuje się w miejscu kratki, ale nie wolno go wstawiać do kanału zbiorczego bez zgody administracji, bo może zaburzyć ciąg u sąsiadów. Najlepiej wybrać model z klapką zwrotną i timerem, podłączony do światła, oraz sprawdzić ciąg kartką papieru przed i po montażu.
Kolejność prac ma znaczenie: najpierw wymiana instalacji i próba szczelności, potem zabudowa szachtu, na końcu płytki i biały montaż. Hydraulik powinien zostawić zawory odcinające dostępne przez rewizję, a elektryk - przewód do wentylatora z osobnym obwodem. Po skończonym remoncie sprawdź wentylację w chłodny dzień, bo różnica temperatur najlepiej pokazuje, czy kanał działa. Jeśli ciąg jest zbyt słaby mimo czystego kanału, wezwij kominiarza z uprawnieniami - bez jego opinii administracja nie przyjmie zgłoszenia reklamacyjnego.